W poszukiwaniu siebie


Bliskie mi jest postrzeganie edukacji jako przygody, wyprawy w nieznane, polegające na odkrywaniu zasad rządzących światem, na rozwiązywaniu zagadek, jakie stawia przed nami rzeczywistość. 
Ciekawie jest przedzierać się przez zawiłości procesów fizycznych, zjawisk przyrodniczych, mechanizmów społecznych, próbując nadać chaosowi jakiś sensowny i przydatny kształt. 
Niemniej najbardziej fascynująca z edukacyjnych podróży prowadzi do nas samych. I to właśnie poznawanie siebie powinno być sednem całego procesu uczenia. 

- Kim właściwie jestem? Jakie są moje mocne strony? Jak mogę je wykorzystać? Jakie są moje słabości? Jak mogę się z nimi zmierzyć? Kto i co może mi w tym pomóc? 
- Skąd przychodzę? Dlaczego działam tak, jak działam? Jakie są źródła moich zachowań? Co mnie uformowało? Co ma na mnie wpływ? 
- Dokąd zmierzam? Jaka jest moja rola w tym świecie? Co mogę wnieść w życie innych ludzi? Co przyniesie mi spełnienie?
Warto poszukać szkoły, w której młody człowiek będzie miał w szkole okazję zmierzyć się z tymi pytaniami, która da mu czas na poszukiwanie na nie odpowiedzi, która dostarczy mu adekwatnych narzędzi (mapy, kompasy, przewodniki) oraz zapewni wsparcie mądrych i empatycznych dorosłych.

Tomasz Tokarz

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

10 blokad w pracy nauczycieli

Celem edukacji jest rozwój dziecka